Czy naprawdę warto pić wodę butelkowaną?

Czy naprawdę warto pić wodę butelkowaną?

Człowiek w 70% składa się z wody. Jest nam ona potrzebna do prawidłowego funkcjonowania naszego ciała. Powinniśmy wypijać jej minimum 1,5 litra dziennie.
W ostatnich latach intensywnie wzrasta sprzedaż wody butelkowanej. Ilość reklam wmawiających nam, że jedyną słuszną drogą jest picie krystalicznie czystej wody z plastikowej butelki powala.
Często dajemy ponieść się tym reklamom. Wynika to z naszego zaniepokojenia jakością wody z wodociągu.

Czy jednak nasze obawy są słuszne?

Mało kto wie, że normy jakości jakim podlega tak zwana kranówka są znacznie bardziej wyśrubowane niż dla wód butelkowanych.
W Polsce regulacje prawną jaką musi odpowiadać woda pitna jest Rozporządzenie Ministra Zdrowia z dnia 13 listopada 2015 r. w sprawie jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi.
Rozporządzenie m.in. określa: wymagania dotyczące jakości wody przeznaczonej do spożycia przez ludzi, w tym wymagania bakteriologiczne, fizykochemiczne oraz organoleptyczne, sposób nadzoru nad laboratoriami wykonującymi badania jakości wody czy minimalną częstotliwość badań wody i miejsca pobierania próbek wody do badań.

Woda wodociągowa badana jest każdego dnia. Ujęcia wody butelkowanej, NIE.

Przykładowo woda wodociągowa w Lesznie zawiera ponad 50 razy mniej azotanów niż wskazuje norma.

Czego się więc obawiamy? Niektórzy boją się rur przez które woda przepływa. Istnieje opinia, że rury są ołowiane. Owszem, kiedyś tak było, ale to już przeszłość. Ołowiane rury już dawno zostały wymienione na nowe spełniające normy. A co z rurami w blokach? W większości bloków „piony” zostały już wymienione a nawet jeśli w jakiś są jeszcze rury pamiętające lata 80 to pamiętajmy, że woda w nich „nie stoi” tylko jest w ciągłym ruchu i szansa, że będzie smakowała żelastwem jest bliska zeru.

Kolejną rzeczą jaka zniechęca nas do picia kranówki jest osadzający się w czajniku „kamień”. Szczególnie dokuczliwe jest to w regionach gdzie woda jest twarda.

Ten denerwujący nas „kamień” to właśnie cenne składniki mineralne takie ja wapń, magnez, potas czy żelazo.

Twarda woda to zbawienie dla naszego organizmu. Twardość wody zależy od ilości składników mineralnych. Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że ryzyko śmierci z powodu chorób sercowo-naczyniowych jest 10 % niższe w regionach gdzie z kranów płynie woda twarda. Oczywiście w różnych regionach Polski woda może mieć różny smak, zależy to od zawartych w niej składników.

Czy warto więc przepłacać za wodę butelkowaną?

Badania wykazują, że wiele wód mineralnych nie zawiera więcej składników mineralnych niż te występujące w wodzie wodociągowej. Co więcej wiele wód mineralnych ma ich znacznie mniej niż w kranówce.

Do tego problemem jest przechowywanie wód butelkowanych w hipermarketach czy sklepach typu cash and carry. Kto choć raz miał okazję przebywać latem na rampie w tego typu sklepie wie, że często palety z wodą butelkowaną jako produkt „niepsujący się” z braku miejsca na magazynie składowane są pod gołym niebem w pełnym słońcu. A pod wpływem ciepła z plastikowej butelki do wody, którą potem pijecie przedostają się szkodliwe substancje.

Butelki plastikowe używane jako opakowania do wody wykonane są najczęściej z poliwęglanu. Większość z nich zawiera BISFENOL A (BPA), który jest powszechnie używany do ich utwardzania. Butelki są przystosowane do zimnej wody a nie do wody podgrzanej w 30 stopniowym upale.

A cena?

Butelka wody mineralnej zawierająca 1,5 litra płynu średnio kosztuje 2zł. Za 2zł macie około 200 litrów nie gorszej wody z kranu.

Jak widać sprzedaż wody butelkowanej to świetny interes.

Prawdziwy podziw i szacun dla marketingowców, że udało im się przekonać ludzi do płacenia za coś co jest dostępne w każdym domu a i często jest lepszej jakości.

co-jem.pl

6 myśli nt. „Czy naprawdę warto pić wodę butelkowaną?”

  1. Z tym zdaniem: Woda wodociągowa badana jest każdego dnia. nie mogę się zgodzić. Pracowałam w stołówce szkolnej pamiętam, że próbki wody do badań pobierane były raz w miesiącu lub rzadziej

    1. W artykule jest napisane, że każdego dnia woda jest badana w firmie wodociągowej, która wpuszcza wodę do rur a nie w szkole, przedszkolu, czy mieszkaniu.

  2. Nie wiem czy w 100% się z tym zgodzić, ponieważ mimo oczyszczania i innych czynnosci jakies tam pozostałości zawsze zostają w kranówach np. pozostałości śladowe środków ochrony roślin które są mega szkodliwe dla nas.

  3. gówno prawda. Przede wszystkim kamień mający tragiczny wpływ na nerki. O smaku już nie wspomnę, na dodatek śmierdzi jak gówno… taka jest kranówka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*